![]()
16. 05. 2012 r.
Związek Nauczycielstwa Polskiego wyraża swoje zaniepokojenie brakiem planu finansowego rządu w zakresie rozwoju edukacji oraz wsparcia pracowników oświaty.
Z dokumentu Ministerstwa Finansów „Wieloletni plan finansowy państwa 2012 - 2015” wynika, że rząd nie planuje wzrostu płac pracowników sfery budżetowej oraz nauczycieli. Tymczasem w ramach „Wieloletniego planu finansowego państwa na lata 2011- 2014”, rząd zamierza m.in. realizować zadania mające „prowadzić do podwyższenia jakości wykształcenia i kwalifikacji zawodowych społeczeństwa, zapewnienia powszechnego dostępu do nauki, jak również wspierania funkcji wychowawczej, opiekuńczej i profilaktycznej realizowanej przez szkoły i inne placówki oraz wyrównania szans edukacyjnych dzieci i młodzieży”. Jak rząd zamierza to osiągnąć jednocześnie „zamrażając” wynagrodzenia osób, które plan ten będą realizować?
Kwestię podwyżek w roku 2013 r. Związek poruszył podczas tegorocznych negocjacji płacowych z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji Narodowej. Związek zgłosił m.in. konieczność ustalenia terminu rozpoczęcia rozmów dotyczących płac nauczycielskich w roku 2013, w tym powrotu do modelu wzrostu wynagrodzenia od 1 stycznia, a nie od 1 września. Postulował także wznowienie prac grupy roboczej ds. wynagrodzeń nauczycieli. Niestety, do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi od MEN.
Dlatego Związek żąda od ministerstwa edukacji oraz finansów:
- przedstawienia informacji o planowanych wynagrodzeniach pracowników publicznych szkół/przedszkoli samorządowych w latach 2013 – 2015, ze szczególnym uwzględnieniem roku 2013;
- wyznaczenia terminu rozmów płacowych z partnerami społecznymi, czyli związkami zawodowymi.
Prezes ZNP
Sławomir Broniarz /-/
![[Koniec złych reform! Teraz!]](zdjecia/2012/zle_reformy_koniec.jpg)
To hasło ogólnopolskiej akcji, z którą w maju rusza Związek - powiedział dziś (7. 05. 2012) na konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz.
Cztery ostatnie lata to czas nieustannych reform i zmian w polskiej szkole. Mam na myśli przede wszystkim: nowe podstawy programowe, autorskie programy nauczania, tzw. godziny karciane, reformę szkolnictwa zawodowego, nowe „ramówki”, nową pomoc psychologiczno-pedagogiczną, nowe egzaminy i sprawdzian, profilowanie od II klasy liceum. Te zmiany rodzą nie tylko nowe obowiązki po stronie nauczycieli, ale także dodatkową biurokrację, która znacznie obciąża pracowników oświaty - mówił na konferencji prasowej w Warszawie prezes ZNP Sławomir Broniarz.
- Ale to nie wszystko. Reforma programowa w szkołach ponadgimnazjalnych to mniej godzin dla wielu nauczycieli. Ilu z nas straci pracę? Dlaczego tak się dzieje? Bo to reformy „3 x B”: bez koncepcji, bez faktycznego dialogu ze środowiskiem, bez wsparcia państwa! Takiej polityce edukacyjnej mówimy: Nie! Protestujemy przeciwko złym reformom edukacji, pośpiesznie wdrażanym bez przygotowania, bez pilotażu, bez wysłuchania praktyków nauczycieli - mówił prezes ZNP.
- W ten sposób chcemy wesprzeć nauczycieli, na barki których spadają nowe obowiązki, a którzy są podawani w mediach ciągłej krytyce z powodu rzekomych przywilejów i podwyżek, jakie miały miejsce w ostatnim czasie. To może budzić zawodową frustrację. Chcemy także zaakcentować nasz sprzeciw wobec nieprzemyślanych i pośpiesznie wprowadzanych reform, którym nie towarzyszy pilotaż oraz odpowiednie wsparcie dla nauczycieli – dodawał. - Koniec złych reform! Teraz!
- Chcemy spokojnie pracować! Nie jesteśmy przeciwko zmianom. Edukacja musi się zmieniać, ale mądrze i odpowiedzialnie! Koniec złych reform! Teraz! To hasło ogólnopolskiej akcji, z którą w maju rusza Związek Nauczycielstwa Polskiego. Zaczynamy od ulotek i plakatów, które wkrótce trafią do szkół - wyjaśniał szef Związku.
W ostatnim czasie organy wykonawcze jednostek samorządu terytorialnego zaczęły wydawać w imieniu organów prowadzących akty normatywne regulujące kwestie organizacji pracy szkół, liczebności oddziałów, jak i sposobu zatrudniania nauczycieli. Należy podkreślić, że tego typu akty prawa, wydawane w formie zarządzeń bądź uchwał zarządu gminy lub powiatu, nie mają podstawy prawnej. Należy je więc traktować jako bezprawne i nieważne z mocy prawa.
1. Brak podstawy prawnej – przekroczenie ustawowych kompetencji.
Na gruncie prawa oświatowego zakres kompetencyjny organów prowadzących szkoły, będących organami jednostek samorządu terytorialnego, został w sposób enumeratywny wymieniony w treści art. 5c ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (tekst jedn.: Dz.U. z 2004 r. Nr 256 poz. 2572 ze zm.) – dalej u.s.o. W zakresie tej kompetencji organy wykonawcze j.s.t. (zarząd gminy, powiatu) powołują się na normę art. 5 ust. 7 pkt 1 u.s.o. Na tej podstawie organ prowadzący szkołę lub placówkę odpowiada za jej działalność m.in. w zakresie zapewnienia warunków działania szkoły lub placówki, w tym bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki (art. 5 ust. 7 pkt 1 u.s.o.).
Jednakże z uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 lipca 2008 r. (I OSK 235/08, LEX nr 490104) wynika, że stosowanie art. 5 ust. 7 u.s.o. należy połączyć z normą art. 34a u.s.o., określającą zakres nadzoru nad działalnością szkoły. Nadzór ten obejmuje sprawy finansowe i administracyjne, a w szczególności prawidłowość dysponowania przyznanymi szkole środkami budżetowymi oraz gospodarowania mieniem, przestrzeganie obowiązujących przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników i uczniów oraz przestrzeganie przepisów dotyczących organizacji pracy szkoły. Podobnie stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 19 lutego 2002 r. (II SA 3053/01, LEX nr 82679) podnosząc, że układ stosunków i zależności dyrektora od organu sprawującego nadzór pedagogiczny ogranicza kompetencje organu prowadzącego szkołę jedynie do nadzoru nad jego działalnością w zakresie spraw finansowych i administracyjnych.
Niektóre akty normatywne organów wykonawczych j.s.t. jako podstawę prawną również wskazują art. 34a u.s.o.. Tymczasem zakres nadzoru w sprawach finansowych i administracyjnych, realizowany jest w zakresie wskazanym w art. 33 ust. 3 pkt 1 i 2 u.s.o. oraz art. 33 ust. 4-6 u.s.o. Zatem czynności nadzorcze realizowane są poprzez prawo wstępu do szkół i placówek, wglądu do prowadzonej przez szkołę lub placówkę dokumentacji dotyczącej przebiegu nauczania, wychowania i opieki oraz organizacji pracy, wydawania dyrektorom szkół doraźnych zaleceń, zgłaszania uwag i wniosków wynikających z przeprowadzonych czynności. Wśród kompetencji nadzorczych organu prowadzącego nie ma więc podstawy prawnej do wydawania aktów prawnych, określających kwestie organizacyjne szkoły.
[...]
Kliknij, aby przeczytać całość lub pobrać wersję pdf do druku.
Zarząd Okręgu Łódzkiego ZNP wyraża stanowczy sprzeciw w związku z wprowadzeniem w roku szkolnym 2012/2013 „bonu organizacyjnego” w placówkach gimnazjalnych prowadzonych przez Miasto Łódź.
Bon organizacyjny to nowy sposób organizacji zajęć w szkołach i finansowania oświaty. Uzależnia on organizację szkoły od ilości uczniów i wyznaczonego na jej podstawie limitu zatrudnienia pracowników pedagogicznych oraz administracji i obsługi. Limit etatów pedagogicznych i niepedagogicznych zależy od iloczynu liczby uczniów i tzw. „parametru standaryzacji” – wskaźnika ustalanego przez organ prowadzący. Im mniejsza wartość parametru, tym mniejsza liczba zatrudnionych pracowników.
Poprzez wysokość tego wskaźnika organ prowadzący określa limity etatów w szkołach i tym samym dopasowuje wydatki oświatowe do swoich możliwości finansowych. Budżet każdej szkoły będzie więc ściśle zależał od ilości uczniów i wyznaczonego przez urzędników limitu zatrudnienia pracowników.
Wprowadzając bon organizacyjny władze Łodzi przekazują dyrektorom większą odpowiedzialność za funkcjonowanie szkół, organizację zajęć i ilość zatrudnionych pracowników.
Pod hasłem racjonalizacji wydatków i zwiększenia autonomii dyrektora wprowadza się „standaryzację zatrudnienia”, której celem są drastyczne oszczędności w wydatkach samorządu na oświatę.
Bon organizacyjny to pogorszenie warunków pracy w szkołach i obniżenie poziomu nauczania. Aby sprostać regułom bonu wielu dyrektorów stanie przed koniecznością wprowadzenia poważnych oszczędności w budżetach szkół, co może prowadzić do zwolnień pracowników oraz naruszania zapisów ustawy Karta Nauczyciela.
Wprowadzenie bonu organizacyjnego – nowego sposobu organizacji zajęć w szkołach i zatrudniania nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi spowoduje m.in.:
- drastyczne oszczędności w wydatkach samorządu na oświatę;
- zwolnienia nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi;
- znaczną redukcję etatów nauczycieli świetlic, bibliotekarzy, pedagogów, psychologów i logopedów;
- zwolnienia „drogich” nauczycieli dyplomowanych i zatrudnianie w ich miejsce „tanich” nauczycieli stażystów i kontraktowych;
- brak możliwości uzupełniania etatu w innej szkole;
- nieudzielanie nauczycielom przez dyrektorów urlopów dla poratowania zdrowia;
- bezwzględną walkę szkół o każdego nowego ucznia;
- znaczne zwiększenie ilości uczniów w oddziałach szkolnych;
- brak podziału niektórych zajęć lekcyjnych na grupy;
- ograniczenie oferty zajęć pozalekcyjnych;
- wprowadzenie cateringu i zewnętrznych firm sprzątających do szkół;
- pogorszenie warunków pracy pracowników administracji i obsługi poprzez zwiększenie zakresu ich obowiązków służbowych;
- zwiększenie autonomii i jednocześnie odpowiedzialności finansowej dyrektorów, co skutkować będzie koniecznością wprowadzenia oszczędności i rygorystycznego przestrzegania budżetu szkoły.
W związku z powyższym Zarząd Okręgu Łódzkiego ZNP stanowczo żąda wycofania przez Urząd Miasta Łodzi wdrażania bonu organizacyjnego w placówkach gimnazjalnych, jako nowej formy organizacji zajęć i finansowania szkół.
Za Zarząd
MAREK ĆWIEK
Prezes Okręgu Łódzkiego ZNP